24 stycznia 2008

Miłka w kuchni

bladopomarańczowa pomarańcza
na parapecie - bladopomarańczowa pomarańcza
ktoś ją zostawił tutaj i teraz słońce ją wykańcza
kroję ją w pół, trzy słońca kapią na parapet
przenoszę się na stół i kuchnia staje się wszechświatem
na parapecie - bladopomarańczowa pomarańcza
tak pozbawiona cienia, jak też korzyści niepogody
i stoję cicha w kuchni, i tylko stopy mam do tańca
biorę rytm z serca i tak oddzielam krew od wody
na parapecie - bladopomarańczowa pomarańcza
a raczej miejsce, gdzie jeszcze przed chwileczką była
a we mnie kolor! A we mnie siła opętańcza
czy pomarańcza na parapecie wciąż by żyła
a teraz we mnie zamieszkał kolor intensywny
na mnie połówki tej pomarańczy jak dwie wydmy
we mnie pragnienia pozamieniały położenia
poza wszechświatem nic już podobno się nie zmienia
na parapecie - kładę kupioną właśnie pomarańczę
To tekst Miłki Malzahn. Można go usłyszeć na jej płycie "Mapa", a także na jej stronie http://mm.art.pl/spiewana.php
Poetyckie szeptanie w kuchni, która od wieków jest świetnym miejscem na rozmowy o życiu. Podoba mi się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...