28 października 2009

Makaron. Pieczona dynia. Radość

Pękate dynie znikają z warzywniaków, dziś ruszymy na poszukiwania, bo w piątek do przedszkola Mały Miłośnik Dyń, Strachów, Nietoperzy i Święta "Hałolin" chce zanieść dyniowy lampion.
Tato będzie wybierać miąższ, wycinać oczy i zębiska. Na razie to ja mam najbliższe spotkania z dynią. Zostawiłam sobie ćwiartkę dyni robiąc kolejną zupę dyniową. W planach miałam ciasto dyniowe z lukrem, pumpkin pie lub inne pyszności, które znaleźć można na blogu Kevina. Jednak okazało się, że szybki obiad jest niebywale potrzebny.

Makaron z pieczoną dynią
Składniki:
ćwiartka dużej dyni,
1 duża czerwona cebula,
300 gramów makaronu wstążki różnokolorowego,
świeży szpinak lub rukola,
kilka pomidorków koktajlowych,
parmezan do posypania,
prażone pestki słonecznika,
oliwa, sól, pieprz

Dynię i cebulę obieram. Pierwszą kroję w kostkę, drugą w piórka. Przekładam do naczynia żaroodpornego, skrapiam oliwą, lekko przyprawiam i wkładam do gorącego piekarnika (190 stopni) na półgodziny.
Gotuję makaron, odcedzam i przekładam do dużej miski lub na talerze. Posypuję zielonymi listkami rukoli lub szpinaku, wykładam upieczoną z cebulą dynię, dodaję pomidorki koktajlowe przekrojone na pół, posypuje pestkami słonecznika i parmezanem.

No a radość jest  najpierw z pięknej dyni, a później z jedzenia.

2 komentarze:

Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...