13 kwietnia 2011

Opowiem wam o kiełkach...

...już niebawem :)

No i opowiadam.
Moje dziecko dostało zestaw "Małego ogrodnika" i posadziliśmy w mini-szklarenkach kukurydzę, fasolkę i groch. Obserwowaliśmy, jak powoli pojawiały się kiełki, potem liścienie i listki. Fascynujące to było. Kupiłam więc rzeżuchę i posiałam troszkę wcześniej niż zwykle. Zjedliśmy ją w tempie błyskawicznym. Wybrałam się więc do sklepu z nasionami po nową porcję rzeżuchy i odkryłam cały regał z nasionami na kiełki. Wybrałam lucernę, rzodkiewkę, fasolkę, buraczki, brokuły... I dalej nie wiedziałam za bardzo co z nimi zrobić. Enigmatyczna informacja na torebce z nasionkami nie wystarczyła mi. Nie wiedziałam o co chodzi z płukaniem i zamykaniem gazą słoika. Na szczęście poszperałam po internecie i znalazłam wyczerpujące informacje na blogu Bei. Polecam - wszystkiego się tam dowiecie. Zachęcona hodowlą słoikową postanowiłam spróbować. Niestety dałam do słoika za dużo kiełków i wyrosła mi zbita masa zielono-liściasto-korzonkowa. W międzyczasie udało mi się kupić kiełkownicę na allegro i uratować hodowlę. Na zdjęciu na pierwszym  piętrze od góry i na najniższym rośnie lucerna z rzodkiewką, na środkowym kiełkują buraczki. Wszystko ładnie rośnie i zachęca do wiosennego jedzenia. Smacznego.

5 komentarzy:

  1. też mam taką kiełkownicę (ba nawet dwie- do pierwszej pogubiłam te czerwone dzyndzelki przy przeprowadzce). czekam na kiełkowe info a sama tym czasem lecę nastawić jakieś nasionka na kiełki;)


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam z niecierpliwością! :)
    uwieelbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno temu posiałam sobie rzeżuchę. Z braku lepszego gadżetu za grunt robią...płatki do demakijażu :). Rzeżucha wyrosła i ma się całkiem dobrze :) Dziś sobie ją zjem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sniezko, sliczne kielki! :)
    Mnie niestety ciagle podczas podlewania zapychaly sie te otwory 'odplywowe' malymi nasionkami i w koncu dalam sobie spokoj, przestawiajac sieponowniena sloiki ;) Faktem jest jednak, ze generalnie robi sie w nich mniej kielkow na raz niz w kielkownicy (ja zazwyczaj daje ok. 1 lyzka nasionek, ktore mocniej kielkuja - jak lucerna np. - i ok. 1,5 takich, ktore maja mniejsze kielki; albo uzywam wiekszego sloika ;))

    Pozdrawiam serdecznie!
    I ciesze sie, ze kilekowy wpis sie przydal :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiełkownica to naprawdę fajna rzecz. Przez cały rok świeża dostawa kiełków wszelakich :-)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...