17 grudnia 2011

Lepsza "Kuchnia" na święta


Muszę przyznać, że grudniowa "Kuchnia" mile mnie zaskoczyła po beznadziejnym listopadowym numerze. Od samej okładki jest naprawdę ciekawie. Kupiłam ten numer szczerze mówiąc dla Beaty Lipov  i jej świątecznych przepisów przygotowywanych z dziećmi. Nie oczekiwałam niczego ciekawego a tu zaskoczenie! Świąteczny tort orzechowy na otwarcie wprawdzie trochę przyciężki i nie w moim klimacie: 15 jaj i maślany krem dla mnie oznacza podwyższony poziom cholesterolu w przyszłości i poczucie mdłości w teraźniejszości. Po prostu nie znoszę maślanych kremów, są dla mnie nie do przełknięcia, ale pewnie są ludzie, którym coś takiego smakuje.
Później dużo lepiej - smaczności z chili, klimatyczne "Święta bez lukru" (Beata Lipov i jej piernikowe choinki i biszkopciki cudowne) i przeciekawe święta potraktowane na luzie - "Zabawa z tradycją" Doroty Sulich -Długosz (warszawska restauracja Mama Mia) zachwycająca, zwłaszcza krem buraczany z malinami i ricottą. Tradycyjne smaki w nowym wydaniu.
Wegetariańskie święta Jamiego Olivera poprawne, ale szkoda, że "Kuchnia" nie pokazuje przepisów z jego "Rodzinnych świąt" - w tej serii Jamie jest bardzo zabawny i bardzo twórczy.
Kto do tej pory nie wie, czym różni się polska śliwka wędzona od kalifornijskiej nich sięgnie po grudniowy numer "Kuchni" - dymna, lekko wędzona śliwka z Beskidu Wyspowego to przykład polskiego, zdrowego i tradycyjnego specjału, o którym warto pamiętać nie tylko w czasie świąt.
Specjały świąteczne "po tuningu" Tomka Woźniaka też niczego sobie. Za śledziem nie przepadam, ale pasta z makreli, czy jagnięcina z bakaliami i ciasteczka makowe skusiłyby mnie z pewnością, gdyby znalazły się na świątecznym stole.
Drobiowe przepisy z perliczek, kaczek, bażantów  Zbigniewa Kmiecia przypominają mi czas sielskiego dzieciństwa, gdy moja prababcia pakowała przed świętami ubity drób i wysyłała umyślnym do swoich wnuczek, czyli do mojej mamy i jej sióstr. Żaden drób tak nie smakował, jak ten prababciny - osobiście doglądany, tuczony i luzem chodzący po okolicy. Dziś na takie ptaszęta mówi się "szczęśliwe kury" lub " z hodowli ekologicznej".
Specjały makowe też interesujące - ravioli nadziewane makiem i bakaliami, łosoś pieczony faszerowany makiem i szpinakiem, tarta gruszkowa z makiem... Wrocławska restauracja, której pracownicy są autorami przepisów nie jest zbyt oblegana, nawet nazwa nie jest przez wrocławian rozpoznawana... W tej lokalizacji działało już wiele knajp, więc ta jest pewnie jedną z wielu, jeśli jednak gotują, tak jak pokazują to może zdobędą klientów.
W czasopiśmie pojawiły się wreszcie notki o  książkach, na razie z okazji prezentów świątecznych i dość oklepane pozycje ("Apetyczna panna Dahl", "Przepisy z mojego ogrodu" Anny Applebaum-Sikorskiej), ale dobrze, że są.
Tessa Capponi-Borawska w urokliwy sposób opowiada o mieszaniu się bożonarodzeniowych tradycji w jej domu - angielskich przepisów jej niani, włoskiego dziedzictwa i polskiej tradycji z domu jej męża. Ciekawie i z klasą.
Rozśmieszyli mnie zgredziali panowie, czyli Tadeusz Pióro i Marek Bieńczyk. Polecam ich makowy felieton i prościutkie, acz smaczne dania - pieczone ziemniaki z makiem i serem oraz knedle z makiem i powidłami.
W całym numerze ładnie stylizowane potrawy i przyjemne dla oka zdjęcia.
Sympatyczna ta grudniowa kuchnia. Czekać na styczniową? Może będzie karnawałowa i szałowa?
P.S. Wciąż brakuje mi kontaktów z Czytelnikami.




3 komentarze:

  1. Mam podobne odczucia. Numer grudniowy o niebo lepszy niż listopadowy. Niestety ostatnio coraz rzadziej pojawia się dobry numer. Dlatego ja korzystam z numerów Kuchni z biblioteki, a przestałam je kupować.

    OdpowiedzUsuń
  2. No zapowiada sie ciekawie, bo niestety ostatnie numery, ktore udalo mi sie zdobyc, roczarowywaly... Na pewno kupie sobie za kilka dni w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie do końca się zgadzam z recenzją, ta Kuchnia jest tylko odrobinę lepsza niż ostatnie, ostatnie numery były takie złe, że dałem sobie spokój z recenzjami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...