28 grudnia 2014

Kaczka w pomarańczach - list do Makłowicza


Szanowny Panie Robercie,
Pozwoliłam sobie skorzystać z Pana przepisu na kaczkę w pomarańczach. To klasyczny przepis kuchni francuskiej i pewnie podobną recepturę znalazłabym w niejednej książce kucharskiej poświęconej kuchni znad Sekwany i Rodanu. Wolałam jednak upiec moją kaczkę według Pana zaleceń, bo nic nie zachęca tak do gotowania, jak gawęda. A Pan w opowiadaniu o jedzeniu i o okołojedzeniowych tradycjach jest mistrzem. Czasem bowiem nie przepis, ale rozmowa o jedzeniu potęguje apetyt i zachęca do eksperymentowania i odkrywania nowych smaków, kuchni, krajów i ludzi.

27 grudnia 2014

Makowiec bez zawijania. Najprostszy.


Zakończył się świąteczny kierat, który oznacza, że co roku powielam schemat mojej babki i ciotek. Nie ma od niego ucieczki, bo ktoś przecież musi przygotować wigilię.

23 października 2014

Sernik kawowy bardzo domowy


Najsmaczniejsza gmina w Polsce? Nie wiecie? Ja też nie wiedziałam dopóki nie natrafiłam na gminę Serniki koło Lublina. W logo mają sernik i hasło "Żyjemy ze smakiem". I zachwalają gminne uroki wierszykiem swojego mieszkańca - poety Kazimierza Włoska:

Nie dorówna żaden piernik,
Gdy na stole sernik z Sernik.
W samej nazwie smak podwójny
Więc smacznego. Popróbujmy!


20 października 2014

Bułeczki dynie na Halloween



Wyglądają zjawiskowo, są żółciutkie, pulchne i świetnie smakują. Nie są trudne do zrobienia: drożdżowe bułeczki-dynie. Popularne są w Ameryce, gdzie dynia ma zawsze świetną passę. Podaje się je jako dodatek do uroczystego obiadu np. na Święto Dziękczynienia. Mogą też być ozdobą halloweenowego przyjęcia albo, jak w moim przypadku - gwiazdą dziecięcej śniadaniówki.

16 października 2014

Muffiny dyniowe na Halloween


Boo! Zbliża się koniec października a z nim Święto dyni i dyniowych strachów, bo tak kojarzy Halloween mój synek. To czas objadania się dyniowymi przysmakami, straszenia się, przebierania i oglądania kreskówki Tima Burtona "Nightmare Before Christmas".
 Znacie tę animację z drrreszczykiem?

13 października 2014

Parmigiana z patisonów


Ostatni zbiór patisonów w tym roku. W następnym sezonie znów je wysieję, ale inną odmianę, by posmakować czegoś nowego. Tym razem nie chciało mi się ich faszerować. Zrobiłam parmigianę, zainspirowała mnie do zrobienia tego dania książka, którą niedawno przeczytałam - "Kropla oliwy" Simonetty Agnello Hornby (Wydawnictwo Czarne, tłum. Mateusz Salwa).

11 października 2014

Zupa dyniowa z soczewicą

Czas na dynie mili Państwo. Na moim balkonie czekają sobie olbrzymia hokkaido i zwykła polska, a kolejna polska będzie w poniedziałek do odbioru. Jeszcze jedna dynia skrojona w kostkę zajęła całą szufladę zamrażarki. Moje dynie wyrosły na polach w podwrocławskiej Łozinie, gdzie hoduje je pani Kazimiera Hawryliszyn. Piękne te dynie - pomarańczowe, soczyste, zwarte. Robię z nich mnóstwo różnych pysznych dań - zup, ciast, dodaję do gulaszu, do makaronów. Dynia to moje ulubione warzywo, ale chyba to nie jest dziwne, skoro dynię mam w nazwisku :).
Zupa dyniowa z soczewicą to kolejna wariacja na temat "dyniówki". Czerwona soczewica i pomarańczowa dynia pasują do siebie nie tylko smakowo, ale także kolorystycznie. W fotografowaniu miseczki z zupą pomagał mi kot, a może przeszkadzał :)

Zupa dyniowa z soczewicą
ok. 800 gramów dyni pokrojonej w kostkę
1 marchewka
1 pietruszka
1 cebula
1 szklanka czerwonej soczewicy
sól, pieprz
1 łyżeczka curry
1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
1 łyżka oliwy 
ok. 3 szklanek wody

Obieramy warzywa, zalewamy wodą, gotujemy z nich bulion. Dodajemy dynię, gotujemy przez ok. 20 minut. Wyjmujemy cebulę. Pozostałe warzywa miksujemy. Przyprawiamy solą, pieprzem, curry i ziołami prowansalskimi. Wsypujemy soczewicę, gotujemy zupę na małym ogniu aż soczewica zmięknie. Skrapiamy oliwą.

Może zainteresuje Cię:

Zupa dyniowa z czosnkiem
Zupa dyniowa na serku topionym


2 października 2014

Akcja Kulinarna pamiątka z wakacji 2014 - podsumowanie


Październik rozpoczynam wspomnieniem z wakacji, a właściwie podsumowanie akcji Kulinarna pamiątka z wakacji 2014, którą organizowałam na durszlaku.pl. W akcji wzięło udział 20 blogerów, opublikowano 33 wpisy. Sporo musiałam odrzucić, bo nie były zgodne z zasadami akcji. Wiele osób po prostu dorzucało przepisy zupełnie nie przejmując się tym, że akcja polegała na odtworzeniu wakacyjnego dania z kraju, w którym spędzało się urlop. Nie chodziło o odtworzenie przepisu kropka w kropkę, ale o przywołanie atmosfery wakacji i nawiązanie do nich w poście. Dlatego odrzucałam wpisy, które z letnimi wakacjami miały mało wspólnego. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty moją bezceremonialnością - przepraszam. Być może nie dość jasno wytłumaczyłam zasady akcji.

A tu podsumowanie:

24 września 2014

Pasztet z kurzych wątróbek


Mam w domu pasztetożercę, któremu zwykle kupowałam pasztety w puszkach. Dwa razy do roku z okazji świąt piekę specjalny pasztet i na tym kończą się moje pasztetowe przygody. Kiedy przeczytałam skład pasztetu na zwykle kupowanej puszce dość przyzwoitej firmy, postanowiłam to zmienić. Ilość konserwantów i innych dziwadeł, jaka się tam znajduje odstręcza! (MOM, skórki z kurcząt i kasza manna (ZAWIERA GLUTEN), sól, BIAŁKO SOJOWE, skrobia ziemniaczana, warzywa suszone, przyprawy naturalne, MLEKO W PROSZKU, SERWATKA (Z MLEKA), cukier, maltodekstryna, hydrolizat białka pszennego, ekstrakt drożdżowy. )
Znalazłam przepis na pasztet z kurzych wątróbek bez pieczenia, ale nie trzymałam się w ogóle receptury, tylko zaimprowizowałam. Wyszedł kremowy smaczny pasztet.

Pasztet z kurzych wątróbek (bez pieczenia)
ok. 400 gramów kurzych wątróbek
ok. 100 gramów masła
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
2 łyżki czerwonego wina
2 łyżki śmietany kremówki
4 ziarna ziela angielskiego
łyżeczka majeranku


Obieramy czosnek i cebulę. Kroimy na drobną kosteczkę. Na patelni topimy ok 30 gramów masła, na którym podsmażamy lekko wątróbkę z obu stron, jednak tak, by wnętrze pozostało różowe. Zdejmujemy wątróbkę z patelni i przekładamy do naczynia, w którym będziemy ją miksować, zlewamy do niego także masło z patelni. Miksujemy całość. Na patelni znów topimy 30 gramów masła podsmażamy cebulę z czosnkiem aż się zeszklą. Dodajemy wino, śmietankę, przyprawy, mieszamy i podsmażamy. Przekładamy wszystko do naczynia dodając trochę nierozpuszczonego masła. Miksujemy na gładką masę. Przekładamy do słoiczka i zalewamy klarowanym masłem. Wstawiamy do lodówki, by całość stężała.


Spróbuj też:

22 września 2014

Curry z kurczaka z mango


To curry jest kwestią przypadku/wypadku przy zakupach. Nie doczytałam etykiety na puszce i zamiast mleczka kokosowego wzięłam kawałki mango w zalewie. Wyszło słodko-ostre curry, które zaskoczyło mnie owocowym smakiem. Przygotowujemy je jak zwykłe curry, ale zamiast mleczka kokosowego dajemy syrop z puszki i mango pokrojone w kostkę. Podajemy z ryżem.

Curry z kurczaka z mango
500 gramów piersi z kurczaka
2 papryczki chili
2 małe cebule
2 ząbki czosnku
świeży imbir
2 łyżeczki curry
sól, pieprz
puszka mango w zalewie (400 gramów)

Myję w zimnej wodzie piesi z kurczaka, osuszam je i kroję w drobną kostkę, tak na kąsek.
Drobno siekam cebulę,chili (jeśli uważacie, że wasze chili jest za ostre usuńcie z niego pestki) oraz czosnek. Ścieram na tarce imbir (około 2-3 łyżek). Cebulę, chili, czosnek i imbir podsmażam na oliwie. Kiedy cebula i chili zmiękną dodaję 2-3 łyżeczki curry w proszku i dalej podsmażam. Dodaję pokrojonego kurczaka i smażę, przyprawiam solą i pieprzem. Otwieram puszkę z mango: owoce kroję w kostkę i wraz z zalewą dodaję na patelnię. Duszę wszystko przez około 1/2 godzimy. Całość można posypać drobno pokrojoną kolendrą (niestety nie miałam kolendry). Podaję z ugotowanym ryżem.

Spróbuj też:

19 września 2014

Patisony w occie (sałatka)


Przerabiam dobra, które wyrosły mi na grządkach. Wspaniałe patisony aż proszą się, by zamknąć je do słoików i zachować choć trochę i słonecznego charakteru na zimę.
Nie mam malutkich patisonków, zbieranych już na koniec wegetacji, ale średniej wielkości warzywa. Nigdzie nie znalazłam przepisu na patisony w plasterkach w occie, więc postanowiłam poeksperymentować. Sałatka wyszła ostra, w sam raz jako imprezowa przekąska.


Patisony w occie (sałatka na 4 słoiki po 25 ml)
2-3 nieduże patisony
2 małe cebule
2 marchewki
pieprz w ziarnach
ziele angielskie
1 łyżka białej gorczycy
kilka ząbków czosnku
kilka listków laurowych
1 szklanka octu spirytusowego
5 szklanek wody
5 łyżek cukru
3 łyżki soli
Myjemy warzywa, marchewkę, czosnek i cebulę obieramy. Patisony kroimy na ćwiartki, a potem na plasterki. Cebulę kroimy w krążki, marchewkę na plasterki.
Wyparzamy słoiki wrzącą wodą, osuszamy. Na dno każdego słoika układamy kilka plasterków marchewki i cebuli, ząbek czosnku. Dodajemy przyprawy - po kilka ziarenek pieprzu, ziela angielskiego i gorczycy oraz po listku laurowym. Wkładamy do słoików plasterki patisonów.
W garnku przygotowujemy zalewę: zagotowujemy ocet z wodą, cukrem i solą. Gorącym płynem zalewamy słoiki z warzywami. Wycierami dokładnie z wody brzegi słoików i zakrętki. Zakręcamy słoiki i przygotowujemy się do pasteryzowania. W dużym garnku układamy na dnie ściereczkę, zalewamy wodą i ustawiamy zakręcone słoiki (w wodzie do połowy wysokości). Od momentu zagotowania trzymamy słoiki w gotującej się wodzie przez ok. 15 minut. Wyjmujemy, dokręcamy, układamy na ściereczce do góry dnem do ostygnięcia.


17 września 2014

Mofongo. Portorykańskie smaki


Czasem niektóre książki wołają do czytelnika. Tę znalazłam na dnie kosza z przecenioną literaturą w supermarkecie. Czekała na mnie i prosiła: "Kup mnie!". Zastanawiałam się chwilę, bo mam już wiele książek z kuchnią w tle i przyznam, że już trochę mnie nudzą. O decyzji przesądziła jednak cena i z zadowoloną miną wędrowałam do domu z książką pod pachą, zachodząc w głowę, czym jest tytułowe mofongo.
Przyznam, że przed lekturą "Mofongo" Cecilii Samartin o kuchni portorykańskiej nie miałam zielonego pojęcia. Portoryko znam tylko ze zdjęć mojej szwagierki, która spędziła tam ubiegłoroczne wakacje: bujna roślinność, olbrzymie liście bananowców, w których chował się jej synek, błękitne morze, jej śliczna starsza córka siedząca w bikini na pniu palmy...
"Portoryko i Kuba są jak dwa skrzydła jednego ptaka" - napisała Lola Rodriguez de Tio - pierwsza portorykańska poetka. Z tym że Portoryko miało więcej szczęścia w historii niż Kuba.
"Mofongo" jednak nie dzieje się na pięknej wyspie, a w Stanach Zjednoczonych, w kuchni starszej pani, emigrantki z Portoryko. Ma na imię Lola, mieszka w małym domku na przedmieściach, wiedzie nudne i pozbawione smaku życie. Jedyną jej rozrywką są wizyty wnuczka Sebastiana oraz roznosiciela posiłków z domu spokojnej starości. Jak się domyślacie dania, które przynosi Terrence są rozgotowane i bez smaku. Wszystko zmienia się w chwili, gdy Lola dostaje wylewu. Ze szpitala wraca odmieniona - postanawia przypomnieć rodzinie jej korzenie i portorykańskie smaki oraz pogodzić zwaśnioną rodzinę. Kuchnia jest też sposobem na ośmielenie Sebastiana, chłopca z wrodzoną wadą serca, który z powodu choroby odstaje od rówieśników. Jest niskiego wzrostu, słabowity, nie może grać w piłkę i z tego powodu często bywa w klasie kozłem ofiarnym.
Babcia, niczym dobry duch, kapłanka domowego ogniska, miesza z wnukiem w garnkach, przygotowuje smakowitości i serwuje je wraz z rodzinnymi opowieściami.
Karaibska kuchnia wymaga świeżych składników, w USA, gdzie nie brakuje emigrantów z Portoryko można dostać je bez problemu. Gotowanie po portorykańsku to także olbrzymi grill, na którym da się upiec prosiaka lub koźlę w całości. Babcia Lola budzi panikę wśród sąsiadów, gdy przygotowuje cabrito, czyli pieczonego koziołka. Z powodu zadymienia odwiedza ją zastęp straży pożarnej.
W tej opowieści humor miesza się ze smutkiem i choć nie brakuje tragicznych wydarzeń to całość jest pogodna jak karaibska wyspa. Rodzina spotyka się przy stole i wyjaśnia niedomówienia i animozje. Godzą się ze sobą pokłócone od lat Gloria, mama Sebastiana z bratową Susan. Wnuczka Cindy przestaje farbować włosy na blond i ukrywać swoje karaibskie pochodzenie, zabawowa Gabi odnajduje w domu babci miłość, a mały Sebastian pewność siebie i przyjaciół. Bo jak mówi Babcia Lola: " Kuchnia to serce domu. Kiedy dom ma przytulną kuchnię, w której bez przerwy coś się dzieje, cała rodzina jest zdrowa i silna".
A tytułowe mofongo? To danie z zielonych bananów, które ubija się w moździerzu z czosnkiem i oliwą z oliwek. Można też dodać usmażony na chrupko boczek. Z masy formuje się kulki i podaje się je do krewetek, kurczaka lub pieczonej wieprzowiny.
Wygląda to mniej więcej tak:

Źródło: http://blogs.phoenixnewtimes.com/bella/2012/05/mofongo_the_fried_plaintain_di.php

"Mofongo" Cecilia Samartin, wydawnictwo Bukowy Las, tłumaczyła Magdalena Ziomek

15 września 2014

Zupa krem z cukinii


Myślałam, że cukinie w tym roku nie obrodzą. Pierwszy siew w ogóle nie wzeszedł i dwa tygodnie później siałam cukinie znowu. Tym razem rozkrzewiły się pięknie i od końca lipca cały czas owocują. Są piękne, ciemnozielone i lśniące. W przyszłym roku posieję odmianę popularną we Włoszech, nieco mniej wodnistą cukinię marmurkową o jasnozielonej skórce. Jest bardziej zwarta i puszcza mniej soku. Może będzie bardziej smakować najmłodszym, którzy za cukinią nie przepadają. Zjadają ją z przyjemnością jedynie w postaci zupy, którą przygotowuje się bardzo prosto, a podaje z grzankami lub groszkiem ptysiowym, uwielbianym przez dzieci.

Zupa krem z cukinii
2 średnie cukinie
3-4 nieduże marchewki
2 średnie cebule
2 ząbki czosnku
ok. 1 litra bulionu drobiowego (lub zwykła woda)
sól, pieprz
1/3 łyżeczki płatków chili
1 łyżeczka ziół prowansalskich
oliwa
Obieramy cebulę, czosnek, marchew i cukinię. Warzywa kroimy w grubą kostkę, czosnek na plasterki. Rozgrzewamy oliwę na patelni, podsmażamy na złoto czosnek. Zdejmujemy go z patelni. Na tym samym tłuszczu dusimy cebulę z marchewką aż zmiękną. W garnku zagotowujemy bulion z czosnkiem, dodajemy cebulę i marchewkę. Na patelni podsmażamy cukinię, gdy puści nieco wody wszystko wrzucamy do garnka. Gotujemy ok. 20 minut. Odstawiamy do przestudzenia, miksujemy całość na krem. Przyprawiamy solą, pieprzem, chili i ziołami prowansalskimi. Gotujemy całość przez 15 minut. Podajemy z grzankami lub groszkiem ptysiowym.

Spróbuj też:

Zupa krem z dyni
Zupa z dyni z serkiem topionym

Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...