Smaki Chorwacji: Cedevita i Vegeta

Różowa kiszonka


Nikogo nie trzeba przekonywać, że kiszonki to samo zdrowie. W ostatnim czasie ten sposób konserwowania warzyw przeżywa dużą popularność. Już nie tylko kisimy ogórki i kapustę, ale także inne warzywa. Moja ukochana różowa kiszonka to tak naprawdę sałatka z różnych kiszonych warzyw, niespotykanym dodatkiem są tu liście selera, które dodają nietypowego aromatu ukiszonym warzywom.
Przepis pochodzi z kuchni rumuńskiej. Kiszone i piklowane warzywa podaje się tam bardzo często w formie sałatki schłodzonej i serwowanej z kostkami lodu. Spróbujcie, bo zimne kiszone warzywa smakują zaskakująco świeżo i orzeźwiająco. W poście o kiszonych paprykach z kapustą pisałam o tym, że w Rumunii kisi się praktycznie wszystko. Różowa kiszonka jest właśnie takim przeglądem warzywnika - są w niej papryki, kapusty, ogórki, marchew, zielone pomidory no i przede wszystkim buraki, którym kiszonka zawdzięcza swój kolor.

Różowa kiszonka
(składniki na 6-8 litrowych słoików)

1-2 czerwone papryki
1-2 zielone papryki
3-4 marchewki
2 buraki ćwikłowe
kalafior
1/2 czerwonej kapusty
1/2 białej kapusty
8 małych ogórków
1/2 kg zielonych pomidorów (opcjonalnie)
6-8 ząbków czosnku
pęczek liści selera
1 łyżka soli na litr wody

Przygotować słoiki: wymyć je i wyparzyć. Umyć papryki, wyczyścić z nasion, pokroić w paski. Kalafiora podzielić na różyczki, obrać buraki i pokroić w plastry, obrać marchew i pokroić w słupki. Poszatkować kapusty. W słoikach układać warstwami warzywa i liście selera, dodać do każdego słoika po ząbku czosnku. W garnku przygotować zalewę: nalać wody w zależności od potrzeby stosując się do proporcji 1 łyżka soli na litr wody. Zagotować i odstawić do ostudzenia. Ciepłą osoloną wodą zalać słoiki, zamknąć i odstawić do zakiszenia na kilka-kilkanaście dni (dość długo kisi się marchew, więc warto uwzględnić to i dać czas kiszonce).


Komentarze