Selerynka - najlepszy, wegański dodatek do kanapek ever

 


Kanapka z selerem brzmi okropnie, prawda? Nikt normalny sam z siebie nie sięgnąłby po coś takiego. A ja namawiam, bo selerynka, czyli pieczony seler do kanapek to jest sztos. Najlepsza rzecz, jaka przytrafiła się weganom od czasu wydania pierwszej "Jadłonomii" przez Martę Dymek.

Ten przepis znalazłam na blogu Vegan Nerd, powadzonym przez Alicję Rokicką i zakochałam się na zabój w plastrach pieczonego selera, marynowanego w musztardzie. W przepisie Alicji był on dość delikatny w smaku, ja musiałam go troszkę podkręcić i użyć bardziej wyrazistej musztardy. 
Ja w ogóle przepadam za selerem - lubię go na surowo, faszerowanego, pieczonego i w sałatkach. Lubię też zupę krem z białych warzyw, w której on gra pierwsze skrzypce. Jedyny seler, którego nie przełknę to ten wygotowany i wyłowiony z zupy. Takiego selera nie tknę i już!
Selerynkę niektórzy nazywają szynką z selera i moim zdaniem jest to fatalna i bezsensowna nazwa, bo pyszna selerynka jest dużo smaczniejsza od najlepszej szynki. Ukradłam to danie weganom i zjadam je z olbrzymim smakiem i uważam, że powinno być obecne w każdej kuchni, nie tylko wege.
Toż to poezja jest smakowa, czysta liryka, prawie romantyczna, tylko bez poświęceń i wzdychania do niespełnionej miłości. No dobra seler może wzdychać: A to feler! Przecież skończy w naszych brzuchach.

Selerynka musztardowa 
1 średni seler
1 cebula
2 łyżki musztardy Dijon
1 mała papryczka chili
1 łyżka musztardy francuskiej ziarnistej
2 łyżki octu jabłkowego
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki mielonego pieprzu
2 ziarna ziela angielskiego
2 listki laurowe 

Seler szorujemy, osuszamy i zawijamy w folię aluminiową. Pieczemy do miękkości w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza (ok. godziny). Kiedy seler ostygnie obieramy go i kroimy na cieniutkie plastry. Przyznam, że z tym u mnie bywa różnie, bo moja mandolina do krojenia jest tak tępa, że muszę kroić nożem i nie zawsze wychodzą mi cieniutkie plasterki.
Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, usuwamy nasiona z papryczki chili i kroimy ją drobno. W pojemniku, w którym będzie się marynował seler mieszamy składniki marynaty: przyprawy, musztardy, oliwę  i ocet, dodajemy cebulę i chili. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Zanurzamy w marynacie plasterki selera, mieszamy tak, by cały seler pokrył się marynatą. Zamykamy pojemnik pokrywką lub folią. Odstawiamy do lodówki na dwa dni. Po tym czasie selerynka jest gotowa do kanapek. 

Komentarze