Zupa grzybowa ze świeżych grzybów

Colac - mołdawski kołacz

 


Ładniejszy od chałki, ale równie smaczny i wcale nie taki trudny jakby się zdawało. Mołdawski kołacz będzie ozdobą każdego stołu. Wymaga trochę nauki, ale wydaje mi się, że każdy jest w stanie opanować zaplatanie wałeczków ciasta. Nie trzeba być do tego doświadczonym szefem kuchni. 

Mołdawskie kołacze wywodzą się ze słowiańskich wypieków - nawet nazwa Colac pochodzi ze słowiańskich języków i oznacza kolisty wypiek. Kołacze zaplatano i wypiekano z różnych okazji - najczęściej z okazji wesela, ale także na Boże Narodzenie dla kolędników i na Wielkanoc, choć i bywają kołacze pieczone z okazji chrztu. Kołacz jest symbolem pokoju, dobrobytu i pomyślności. 

Ja swój upiekłam bez okazji, po prostu bardzo podoba mi się kształt tego ciasta. Mój kołacz jest dość prosty i skromy - mołdawscy piekarze ozdabiają kołacze różami i girlandami z ciasta. Pieką też kołacze, w  których środek wplatają krzyże i inne ozdoby. 

Mołdawski kołacz

500 gramów mąki pszennej

250 ml letniej wody

7 g suchych drożdży

12 gramów soli

52 gramy oliwy z oliwek

jajko do posmarowania

Do naczynia robota kuchennego wrzucam wszystkie składniki, wyrabiam przez około 6 minut. Wyrobione ciasto odstawiam do wyrośnięcia na godzinę w misce przykrytej ściereczką. Po tym czasie dzielę ciasto na sześć części. Z pięciu formuję wałeczki o dł. ok. 55 cm. Układam je na blacie i łączę ze sobą u góry, zaczynam zaplatanie kołacza przekładając pierwszy wałeczek z lewej strony nad dwoma leżącymi na środek. To samo robię z zewnętrznym wałeczkiem po prawej stronie - przekładam nad dwoma leżącymi wałeczkami na środek i znów biorę zewnętrzny wałeczek z lewej strony, przekładam nad dwoma i układam na środku, to samo robię z zewnętrznym wałeczkiem z prawej strony i powtarzam aż zaplotę całość. Wówczas łączę początek i koniec warkocza, talk by powstał kołacz. Szósty kawałek ciasta turlam na wałeczek o długości ok. 65 cm. Składam na pół i zaplatam tak, by powstał sznureczek, którym oplatam kołacz wokół. Przekładam całość na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, odstawiam na 40 minut do wyrośnięcia. Smaruję rozbełtanym jajkiem i piekę przez 40 minut w piekarniku w temperaturze 220 stopni Celsjusza. Pilnuję, by za bardzo się nie przypiekł, dlatego w połowie pieczenia przykrywam ciasto papierem do pieczenia.

Smakuje idealnie z masełkiem jako dodatek do kubka mleka lub kakao.


Film z zaplatania kołacza znajdziecie na moim IG:

Komentarze

Prześlij komentarz